Potrącenie 9-latka w Słupsku. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, policja szuka świadków
Słupscy policjanci prowadzą intensywne poszukiwania kierowcy, który w miniony czwartek (7 maja) uczestniczył w potrąceniu dziecka i oddalił się z miejsca wypadku. Do zdarzenia doszło po godzinie 20:00 na ulicy Banacha.
Z wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 9-letni chłopiec wybiegł na jezdnię bezpośrednio zza zaparkowanego samochodu, co doprowadziło do kontaktu z przejeżdżającym autem. Choć dziecku udzielono pomocy medycznej w szpitalu, kierowca pojazdu nie zatrzymał się, aby sprawdzić stan zdrowia poszkodowanego ani nie poczekał na przyjazd służb.
— Funkcjonariusze sporządzili niezbędną dokumentację i badają okoliczności sprawy. Szukamy kierowcy samochodu, który brał udział w tym zdarzeniu — poinformował mł. asp. Amadeusz Galus, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Policja apeluje o pomoc
Słupscy policjanci zabezpieczyli już nagrania z kamer monitoringu, które mogą pomóc w identyfikacji sprawcy, jednak kluczowe mogą okazać się zeznania osób postronnych. Funkcjonariusze zwracają się z gorącą prośbą do wszystkich, którzy:
-
byli świadkami potrącenia,
-
dysponują nagraniami z wideorejestratorów samochodowych z okolic ulicy Banacha z czwartkowego wieczoru,
-
mają wiedzę na temat pojazdu z uszkodzeniami mogącymi powstać w wyniku kontaktu z pieszym.
Wszelkie informacje można przekazywać osobiście w Komendzie Miejskiej Policji w Słupsku lub telefonicznie pod numerem alarmowym 112. Mundurowi podkreślają, że każda, nawet z pozoru mało istotna informacja, może pomóc w ustaleniu tożsamości kierowcy.
Czy znasz dokładną godzinę, o której doszło do tego zdarzenia, lub pamiętasz kolor nadwozia przejeżdżającego auta? Każdy szczegół ma znaczenie dla śledczych.



