Majówka w słupskim schronisku przyciągnęła tłumy. Mieszkańcy mają wielkie serca

W niedzielę, 10 maja, słupskie schronisko dla zwierząt wypełniło się setkami gości. Czwarta edycja charytatywnej majówki okazała się sukcesem, łącząc rodzinną zabawę z realną pomocą dla czworonogów. Na uczestników czekał szereg atrakcji: od jazdy konnej i dmuchańców po domowe wypieki, grill oraz loterię fantową.

Cel: Lepsza opieka weterynaryjna

Choć atmosfera była radosna, u podstaw wydarzenia leżały konkretne potrzeby placówki. Marta Śmietanka, kierująca schroniskiem, nie kryła wdzięczności za tak liczne przybycie mieszkańców Słupska i okolic.

– Cieszymy się, że z roku na rok odwiedza nas coraz więcej osób. To pokazuje, że mieszkańcy mają wielkie serca. Dochód z pikniku przeznaczymy m.in. na doposażenie gabinetu weterynaryjnego oraz zakup niezbędnych leków – zapowiedziała kierowniczka.

Adopcja w centrum uwagi

Głównym punktem programu była promocja świadomej adopcji. Wolontariusze opowiadali o charakterach swoich podopiecznych i specyfice pracy w schronisku, przypominając, że dla skrzywdzonych zwierząt najważniejsza jest bliskość człowieka.

Efekty tych rozmów było widać od razu – wielu uczestników deklarowało chęć przygarnięcia psa lub kota.

  • Pani Anna, uczestniczka: „Przyszliśmy dla atrakcji, ale po rozmowach z wolontariuszami zaczęliśmy poważnie rozważać adopcję psa”.

  • Pan Marek, uczestnik: „To świetna inicjatywa – można miło spędzić czas i jednocześnie zrobić coś dobrego”.


Schronisko w liczbach

Obecnie w słupskiej placówce na nowy dom czeka:

  • ok. 120 psów,

  • ok. 100 kotów.

Organizatorzy mają nadzieję, że dzięki niedzielnemu wydarzeniu statystyki te szybko się zmienią, a podopieczni schroniska znajdą kochające rodziny jeszcze przed nadejściem lata.