Już we wtorek, 16 czerwca, rozpoczną się długo zapowiadane prace remontowe na ulicy Gdyńskiej w Słupsku. To jedna z ważniejszych arterii komunikacyjnych miasta, której stan techniczny od dłuższego czasu budził zastrzeżenia zarówno mieszkańców, jak i kierowców.

Remont będzie realizowany etapami. Pierwszy odcinek objęty pracami obejmie fragment od ronda przy ulicy Bohaterów Westerplatte do skrzyżowania z ulicą Sułkowskiego. W związku z prowadzonymi robotami mieszkańcy muszą liczyć się z czasowymi utrudnieniami w ruchu.

Jak zapewniają przedstawiciele miasta, podczas realizacji inwestycji utrzymany zostanie dojazd do posesji dla mieszkańców oraz możliwość przejazdu pojazdów uprzywilejowanych. Dla pieszych przygotowane zostaną specjalnie wyznaczone przejścia przez teren budowy.

Władze miasta apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do tymczasowego oznakowania i poleceń osób kierujących ruchem. Celem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno uczestnikom ruchu drogowego, jak i pracownikom wykonującym roboty.

Na czas remontu wprowadzone zostaną również objazdy prowadzące między innymi przez ulice Bohaterów Westerplatte, Orzechową oraz Kasztanową. Utrudnienia wpłyną także na funkcjonowanie komunikacji miejskiej – zmianie ulegnie trasa kursowania autobusów linii nr 8.

Modernizacja ulicy Gdyńskiej stanowi część znacznie większego projektu infrastrukturalnego realizowanego przez miasto. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi blisko 61 milionów złotych. Oprócz przebudowy drogi inwestycja obejmuje również rozwój infrastruktury przemysłowej we wschodniej części Słupska, rozbudowę ulicy Europejskiej oraz przedłużenie ulicy Inwestycyjnej.

Mieszkańcy liczą, że po zakończeniu prac ulica Gdyńska stanie się bezpieczniejsza i bardziej komfortowa dla wszystkich użytkowników ruchu.

W relacjach polsko-ukraińskich ponownie pojawił się temat historycznych sporów, które mogą wpłynąć na przyszłą współpracę obu państw. Głos w tej sprawie zabrał Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, odnosząc się do kontrowersji związanych z decyzjami władz Ukrainy dotyczącymi upamiętniania formacji UPA.

Dyskusja nabrała tempa po informacji, że jedna z ukraińskich jednostek wojskowych otrzymała nazwę nawiązującą do „Bohaterów UPA”. W reakcji na te wydarzenia rozważana jest kwestia odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.

Jak poinformowano, sprawą zajmowała się Kapituła Orderu Orła Białego, która przedstawiła swoją opinię prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Ostateczna decyzja w tej kwestii nie została jeszcze podjęta.

Marcin Przydacz podkreślił w mediach, że Polska oczekuje od Ukrainy większej wrażliwości na kwestie historyczne ważne dla Polaków. Jego zdaniem budowanie dobrych relacji między państwami wymaga wzajemnego szacunku dla pamięci narodowej i historycznych doświadczeń obu narodów.

W swojej wypowiedzi zaznaczył również, że stanowisko Polski w sprawach historycznych może mieć znaczenie w kontekście europejskich aspiracji Ukrainy. Według niego przyszłe członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej będzie wymagało uwzględniania oczekiwań i wrażliwości państw członkowskich, w tym Polski.

Tymczasem proces integracji Ukrainy z Unią Europejską nabiera tempa. Władze unijne poinformowały o zgodzie wszystkich państw członkowskich na rozpoczęcie pierwszego etapu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. Decyzja ta została pozytywnie oceniona przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który uznał ją za ważny sygnał wsparcia dla swojego kraju.

Eksperci podkreślają jednak, że mimo postępów w negocjacjach, kwestie historyczne nadal pozostają jednym z tematów budzących emocje w relacjach pomiędzy Warszawą a Kijowem. To właśnie od sposobu prowadzenia dialogu w tych sprawach może zależeć dalszy rozwój współpracy obu państw.

Reprezentacja Polski jest gotowa do kolejnego meczu towarzyskiego. Selekcjoner Jan Urban ogłosił wyjściowy skład na spotkanie z Nigerią, które zostanie rozegrane w Warszawie. W jedenastce nie zabrakło kilku niespodzianek, a kibice zobaczą od pierwszej minuty zarówno doświadczonych liderów kadry, jak i młodych zawodników.

Po przegranym meczu z Ukrainą szkoleniowiec zapowiadał, że spotkania towarzyskie będą okazją do sprawdzania różnych wariantów oraz testowania piłkarzy mogących w przyszłości stanowić o sile reprezentacji. W poprzednim meczu przeprowadził wiele zmian, co spotkało się z mieszanymi opiniami ekspertów i kibiców.

Tym razem Jan Urban również zdecydował się na kilka roszad. Największą uwagę zwraca obecność 18-letniego Kacpra Potulskiego, dla którego będzie to kolejna szansa na zaprezentowanie swoich umiejętności w narodowych barwach. W składzie znalazł się także kapitan reprezentacji Robert Lewandowski, który od pierwszej minuty poprowadzi biało-czerwonych do walki o zwycięstwo.

Polska rozpocznie mecz w następującym składzie:

Kamil Grabara – Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Kacper Potulski, Jakub Kamiński – Bartosz Slisz, Piotr Zieliński, Nicola Zalewski, Sebastian Szymański – Karol Świderski, Robert Lewandowski.

Spotkanie z Nigerią będzie kolejnym ważnym sprawdzianem dla reprezentacji Polski oraz okazją do oceny formy zawodników przed nadchodzącymi wyzwaniami. Kibice liczą przede wszystkim na lepszy występ niż w starciu z Ukrainą i bardziej przekonującą grę całego zespołu.

Po wielu tygodniach niepewności i skomplikowanych przygotowaniach do transportu medycznego, 24-letnia Klaudia Uciechowska wróciła do Polski. Młoda Polka, która od połowy kwietnia przebywała w szpitalu w Pekinie, została przetransportowana do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie będzie kontynuowane jej leczenie.

Jak poinformowała mama Klaudii, pani Joanna, podróż przebiegła pomyślnie, a jej córka dobrze zniosła wielogodzinny transport. Choć rodzina wciąż czeka na szczegółowe informacje od lekarzy, bliscy mają nadzieję, że powrót do kraju będzie początkiem poprawy stanu zdrowia młodej kobiety.

Dla matki Klaudii szczególnie poruszającym momentem było pierwsze spotkanie z córką po wielu tygodniach rozłąki. Jak przyznała, możliwość zobaczenia i dotknięcia córki przyniosła ulgę, choć jednocześnie widok jej ciężkiego stanu zdrowia był niezwykle bolesny.

Historia Klaudii poruszyła tysiące osób w całej Polsce. Studentka sinologii, która kontynuowała naukę w Pekinie, nagle trafiła do szpitala po gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia. Lekarze zdiagnozowali u niej potworniaka jajnika, a także poważne powikłania, w tym zapalenie mózgu i płuc. Mimo przeprowadzonej operacji pojawiły się kolejne komplikacje zdrowotne, które znacząco utrudniły proces leczenia.

Sprowadzenie Klaudii do Polski wymagało zaangażowania wielu instytucji, w tym polskich służb dyplomatycznych oraz Ministerstwa Obrony Narodowej. Operacja transportowa była skomplikowanym przedsięwzięciem logistycznym, wymagającym uzyskania licznych zgód medycznych i administracyjnych zarówno po stronie polskiej, jak i chińskiej.

Rodzina nie kryje wdzięczności wobec wszystkich osób i instytucji, które pomogły w organizacji ewakuacji medycznej. Teraz najważniejsze będą decyzje lekarzy w Polsce, którzy ocenią stan pacjentki i zaplanują dalsze leczenie.

Bliscy Klaudii wierzą, że najtrudniejszy etap jest już za nią, a powrót do ojczyzny otworzy drogę do dalszej walki o zdrowie i powrót do normalnego życia.

26 maja 2026 r.

Na światowych rynkach surowcowych wtorkowa sesja przyniosła mieszane nastroje. Notowania dwóch najważniejszych gatunków ropy naftowej poruszały się w przeciwnych kierunkach, co pokazuje niepewność inwestorów dotyczącą sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.

Amerykańska ropa WTI notowana w Nowym Jorku wyraźnie traciła na wartości, osiągając poziom około 92 dolarów za baryłkę. Jednocześnie ropa Brent, będąca globalnym punktem odniesienia dla wielu krajów, zyskiwała i kosztowała blisko 99 dolarów za baryłkę.

Napięcia między USA a Iranem wpływają na rynek

Głównym czynnikiem kształtującym ceny pozostają wydarzenia związane z relacjami Stanów Zjednoczonych i Iranu. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o działaniach militarnych amerykańskich sił w południowym Iranie. Według przedstawicieli amerykańskiego dowództwa były to operacje o charakterze obronnym, mające zabezpieczyć stacjonujące w regionie wojska przed potencjalnymi zagrożeniami.

Celem ataków miały być między innymi wyrzutnie rakiet oraz jednostki pływające, które mogły zostać wykorzystane do rozmieszczenia min morskich. Jednocześnie podkreślono, że działania te nie oznaczają zerwania obowiązującego rozejmu.

Rozmowy dyplomatyczne wciąż trwają

Mimo napiętej sytuacji wojskowej nie ustają wysiłki dyplomatyczne. Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że prowadzone są kolejne rozmowy dotyczące możliwego porozumienia z Iranem. Jak zaznaczył, negocjacje koncentrują się obecnie na szczegółach końcowego dokumentu, a osiągnięcie porozumienia może wymagać jeszcze kilku dni.

Również prezydent Donald Trump podtrzymuje deklaracje o gotowości do zawarcia umowy. Jednym z kluczowych punktów spornych pozostaje kwestia irańskiego programu nuklearnego oraz przyszłości zapasów wzbogaconego uranu zgromadzonych przez Teheran.

Eksperci podzieleni w ocenach

Analitycy rynku energii różnie oceniają wpływ ostatnich wydarzeń na przyszłe ceny ropy. Część ekspertów uważa, że pojedyncze działania militarne nie powinny przekreślić szans na osiągnięcie porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem. W takim scenariuszu rynek mógłby stopniowo odzyskiwać stabilność.

Inni specjaliści zachowują większą ostrożność. Ich zdaniem do trwałego uspokojenia sytuacji jest jeszcze daleko, a ewentualne porozumienie będzie wymagało nie tylko podpisania, ale również skutecznego wdrożenia i przestrzegania przez obie strony.

Niepewność pozostaje wysoka

Obecne rozbieżności w notowaniach ropy pokazują, że inwestorzy nadal próbują ocenić skalę ryzyka związanego z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Każda nowa informacja dotycząca negocjacji USA–Iran lub działań wojskowych w regionie może w najbliższych dniach wywoływać kolejne gwałtowne zmiany cen na rynku surowców energetycznych.

Dla uczestników rynku najważniejsze pozostaje pytanie, czy rozmowy dyplomatyczne doprowadzą do porozumienia, które zmniejszy napięcia i ustabilizuje globalne dostawy ropy naftowej.

Żochowo (powiat słupski) – We wtorek, 26 maja około godziny 10:00, na drodze krajowej nr 6 doszło do tragicznego wypadku drogowego, w którym śmierć poniosła 72-letnia mieszkanka regionu.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 60-letni kierowca samochodu marki Opel, jadący od strony Potęgowa, uderzył w tył lekkiego czterokołowca prowadzonego przez 72-latkę. Kobieta wcześniej zatrzymała pojazd, przygotowując się do wykonania manewru skrętu w lewo.

Siła zderzenia była na tyle duża, że mimo podjętych działań ratunkowych życia kobiety nie udało się uratować. Poszkodowana zmarła na miejscu zdarzenia.

Na miejscu pracowali policjanci oraz inne służby ratunkowe. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny miejsca wypadku, zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację fotograficzną. Zebrane materiały mają pomóc w dokładnym ustaleniu przebiegu oraz przyczyn tragedii.

W związku z prowadzonymi czynnościami droga krajowa nr 6 w rejonie Żochowa została całkowicie zamknięta dla ruchu w obu kierunkach. Kierowcy byli kierowani na wyznaczone objazdy drogami lokalnymi.

Policja prowadzi dalsze postępowanie mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

W miejscowości Garbatka w województwie wielkopolskim doszło do tragicznego wypadku kolejowego. Pociąg pasażerski kursujący na trasie Rogoźno–Poznań zderzył się z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym. W wyniku zdarzenia zginął kierowca ciężarówki, a kilkanaście osób zostało rannych.

Jak poinformował wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, wstępne ustalenia wskazują, że kierowca ciężarówki zatrzymał się przed przejazdem, jednak tuż przed nadjechaniem pociągu ruszył i uderzył w jego bok. Siła zderzenia była na tyle duża, że skład wykoleił się.

Do wypadku doszło na przejeździe niestrzeżonym, wyposażonym jedynie w oznakowanie drogowe. Według przedstawicieli resortu infrastruktury miejsce to charakteryzuje się niewielkim natężeniem ruchu. Każdego dnia przejeżdża tam około 140 pojazdów oraz około 70 pociągów, dlatego zgodnie z obowiązującymi przepisami nie było konieczności montowania rogatek.

Służby ratunkowe zostały wezwane na miejsce po godzinie 15. Po zderzeniu ciężarówka stanęła w płomieniach. Akcja ratownicza trwała wiele godzin, a ruch kolejowy na trasie został całkowicie wstrzymany.

Wiceminister zwrócił również uwagę, że liczba podobnych zdarzeń w Polsce stopniowo maleje. Jeszcze dekadę temu dochodziło do około 200 takich wypadków rocznie, obecnie jest ich około 150. Mimo poprawy statystyk skutki tego typu zdarzeń nadal pozostają bardzo poważne zarówno dla uczestników wypadków, jak i pasażerów oraz całego ruchu kolejowego.

Trwa szczegółowe wyjaśnianie okoliczności tragedii przez odpowiednie służby.

W Sosnowcu odbyły się uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki, posła Lewicy, który zginął tragicznie w wypadku podczas jazdy na rowerze. Ceremonia miała charakter państwowy i zgromadziła najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydenta, premiera oraz marszałka Sejmu.

Podczas uroczystości poinformowano, że decyzją prezydenta Karola Nawrockiego zmarły polityk został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie w imieniu rodziny odebrał ojciec posła, Zdzisław Litewka.

Bliscy zmarłego zaapelowali, aby zamiast składania kwiatów uczcić jego pamięć poprzez drobne gesty dobra, nawiązujące do wartości i działalności, którym był wierny.

S