Bolesne badanie tomografem w słupskim Salusie. Pacjent złożył skargę

Pan Lech twierdzi, że podczas tomografii komputerowej z kontrastem wykonanej 7 lipca w Centrum Zdrowia Salus w Słupsku doszło do nieprawidłowości. Mężczyzna skarży się na silny ból i obrzęk ręki, które pojawiły się podczas badania.

Według jego relacji problemy zaczęły się już przy zakładaniu wenflonu. Mimo zgłaszanego bólu rozpoczęto podawanie kontrastu, który miał wynaczynić się do tkanek ręki zamiast trafić do żyły.

– To był ból, jakby ktoś wkładał rękę w imadło – opisuje pacjent.

Mężczyzna złożył skargę do Rzecznika Praw Pacjenta. Zwraca również uwagę na brak tzw. „gruszki bezpieczeństwa”, umożliwiającej szybkie wezwanie personelu.

Salus: badanie wykonano zgodnie z procedurami

Placówka potwierdza, że doszło do wynaczynienia środka kontrastowego, które zostało zarejestrowane jako zdarzenie niepożądane. Jak podkreśla Salus, przed badaniem oceniono stan naczyń żylnych i sprawdzono drożność kaniuli, a po wykryciu problemu podawanie kontrastu natychmiast przerwano.

Według przedstawicieli placówki wynaczynienie kontrastu jest znanym powikłaniem medycznym, występującym w około 0,1–1,2 proc. badań wykonywanych z użyciem automatycznych iniektorów.

Salus zaznacza także, że przyciski bezpieczeństwa są standardowym wyposażeniem aparatów rezonansu magnetycznego, a nie tomografów komputerowych. Mimo to placówka analizuje możliwość wprowadzenia podobnego rozwiązania.

Sprawa może być przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Bolesne badanie tomografem w słupskim Salusie. Pacjent złożył skargę

Pan Lech twierdzi, że podczas tomografii komputerowej z kontrastem wykonanej 7 lipca w Centrum Zdrowia Salus w Słupsku doszło do nieprawidłowości. Mężczyzna skarży się na silny ból i obrzęk ręki, które pojawiły się podczas badania.

Według jego relacji problemy zaczęły się już przy zakładaniu wenflonu. Mimo zgłaszanego bólu rozpoczęto podawanie kontrastu, który miał wynaczynić się do tkanek ręki zamiast trafić do żyły.

– To był ból, jakby ktoś wkładał rękę w imadło – opisuje pacjent.

Mężczyzna złożył skargę do Rzecznika Praw Pacjenta. Zwraca również uwagę na brak tzw. „gruszki bezpieczeństwa”, umożliwiającej szybkie wezwanie personelu.

Salus: badanie wykonano zgodnie z procedurami

Placówka potwierdza, że doszło do wynaczynienia środka kontrastowego, które zostało zarejestrowane jako zdarzenie niepożądane. Jak podkreśla Salus, przed badaniem oceniono stan naczyń żylnych i sprawdzono drożność kaniuli, a po wykryciu problemu podawanie kontrastu natychmiast przerwano.

Według przedstawicieli placówki wynaczynienie kontrastu jest znanym powikłaniem medycznym, występującym w około 0,1–1,2 proc. badań wykonywanych z użyciem automatycznych iniektorów.

Salus zaznacza także, że przyciski bezpieczeństwa są standardowym wyposażeniem aparatów rezonansu magnetycznego, a nie tomografów komputerowych. Mimo to placówka analizuje możliwość wprowadzenia podobnego rozwiązania.

Sprawa może być przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez Rzecznika Praw Pacjenta.